DSC08815Poranna mgła spowiła senne, małe, warmińskie miasteczko. Gdzieniegdzie dało się słyszeć szczekanie psa, który właśnie powitał powoli budzący się do życia dzień. Starszy człowiek jadący na rowerze leniwie naciskał na pedały. Nagle ożywił się nieco, kiedy na horyzoncie, zza pagórka wyłoniły się dwie ciemne postacie. „Zombi” – pomyślał w pierwszym odruchu i o mało nie spadł z roweru, żegnając się przy tym bojaźliwie. Postacie zbliżały się w dość szybkim tempie, po czym minęły przestraszonego staruszka, obdarzając go serdecznymi uśmiechami. Mężczyzna odetchnął z ulgą: – uff, to byli tylko miejscowi biegacze.

DSC08772           DSC08778

Dzisiaj postanowiliśmy pobiegać rano. We mgle, po szosie oraz polnych drogach. Na jednej z nich spotkaliśmy koleżankę, biegaczkę, która biega z psem.
DSC08847
Lubicie biegać rano? Jarek bardzo. To ranny ptaszek, który zrywa się o świcie i na czczo już wyrywa się by skosztować rześkiego powietrza. Twierdzi że:
1. dzięki porannemu bieganiu ma energię do działania na cały dzień,
2. szybciej „wchodzi” w dzień,
3. poranny rozruch działa na niego zdrowotnie,
4. jest bardziej odporny na choroby i infekcje,
5. poza tym kto rano wstaje…

DSC08827Ela dała się wciągnąć Jarkowi do porannego biegania, jednak czasami lubi sobie dłużej pospać. Kiedy już wyjdzie z samego rana na trening z zadowoleniem stwierdza, że to dużo lepsze niż poranna kawa lub zaleganie w łóżku. Człowiek od razu czuje się świetnie. Spokój miasteczka o poranku, kiedy jeszcze nie tętni życiem, rześkość powietrza powodują, że trening nie jest męczący.

Cisza, spokój, niewielki ruch na drogach, gdzieniegdzie jakieś zwierzę przebiegające przez pola i łąki – to są klimaty porannego biegania. My to lubimy, a Wy?

DSC08781         DSC08808

Więcej o zaletach i wadach biegania o świcie znajdziecie w artykule Jarka zamieszczonym na portalu bieganie.pl.