Tagi

, , ,

Jak tłusty czwartek to pączki. W tym dniu ze względu na sprzedawane ogromne ilości, pączki w sklepach i piekarniach tracą na jakości.
My postanowiliśmy więc sami upiec te drożdżowe smakowitości 🙂
Nie myślcie sobie, że dziś tylko pączki nam w głowie. Oczywiście do południa praca zawodowa, po pracy trening (zabawa biegowa, ach jak my te zabawy lubimy 🙂  No, a potem można już było się wyżywać kulinarnie.
10987734_844321668960750_6581563494545843558_n
Piekliśmy pączki. Nie takie zwykłe z lukrem i smażone w głębokim tłuszczu, ale nadziewane konfiturą z buraczków, z cynamonem i pieczone w piekarniku.
Skorzystaliśmy z przepisu zamieszczonego na fanpage’u Centrum Rehabiltacji Holistycznej Grzegorz Lemiesz i Specjaliści. Warto było go wypróbować. Pączuszki są lekkie i puszyste, mają niewiele tłuszczu. Użyliśmy do ich wypieku mąkę z pełnego przemiału oraz niewielkie ilości cukru trzcinowego, dlatego mają kolor lekko karmelowy. Trochę przypominają drożdżowe bułeczki ze względu na to, że są upieczone, a nie smażone jak tradycyjne pączki. Nadziane zostały konfiturą z buraczków z cynamonem i cytryną oraz marmoladą jabłkowo-pigwową. Smakują wybornie 🙂. Przyda się trochę węglowodanów przed zawodami w sobotę. Jarkowi bardzo smakowały od razu wszamał cztery sztuki. :).
Oto przepis na pieczone pączki z konfiturą z buraków:

 

Składniki (na ok. 24 sztuki):
• 1 i 1/3 szklanki letniego mleka 2%
• 10 dag świeżych drożdży
• 2 łyżki miękkiego lub roztopionego masła
• 2/3 szklanki cukru trzcinowego do wypieków
• 2 jajka od szczęśliwych kur
• 2 szklanki mąki pszennej
• 3 szklanki mąki pszennej z pełnego przemiału
• Szczypta soli
Wykonanie:
Z ciepłego mleka, kilku łyżek mąki, cukru (łyżka) i drożdży zrobiłam zaczyn. Jak podwoił swoją objętość, dodałam go do mąki, jajek i cukru. Wymieszałam, wyrabiałam przez kilka minut, na koniec dodałam ciepłe roztopione masło. Nadal wyrabiałam ciasto, aż było elastyczne i gładkie.
Oprószyłam delikatnie mąką, przykryłam ściereczką i odstawiłam w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.  Kiedy podwoiło swoją objętość zabrałam się za formowanie pączków. Najprościej jest to zrobić rozwałkowując ciasto i wykrawając szklanką kółka. Potem na jedno nakładać konfiturę, a drugim przykrywać zlepiając boki.
Odkładać pączka na papier do pieczenia ułożony na blasze. Jak już mamy wszystkie pączki, znów należy je odstawić na ok 20-40 min w ciepłe miejsce, żeby wyrosły.
Jak urosną, włożyć do piekarnika, piec ok 8-10 minut.
Ostudzone pączki można posypać zmielonym cukrem trzcinowym i cynamonem, lub lukrem.
Oczywiście nadzienie może być takie, jakie lubimy, np. konfitura z róży lub powidła śliwkowe. Ja miałam konfiturę z jabłek i pigwy więc kilka pączków zrobiłam właśnie z tym nadzieniem.
Gdy ciasto drożdżowe wyrastało, zrobiłam w międzyczasie konfiturę z buraczków:
Składniki (na 1 słoiczek):
3 buraki ugotowane do miękkości w łupinie
cynamon – sporoDSC_0005
sok z 1/2 cytryny
½ szklanki cukru trzcinowego

Wykonanie:
Obrane buraki zblendowałam z cynamonem na gładką masę. Otrzymaną pastę przełożyłam na patelnię, dodałam sok z cytryny oraz cukier i podgrzewałam. Należy mieszać od czasu do czasu, aż zgęstnieje. Całość przełożyłam  do słoiczka. Wyszło mi trochę więcej niż tylko na nadzienie do pączków, więc przyda się jako dżem np. do naleśników.
Smacznego!