Tagi

, , , ,

sp2

fot. Jakub Chmielewski

Coraz częściej na zawodach można spotkać dziewczyny biegające w spódniczkach. Upodobały je sobie zwłaszcza kobiety startujące w ultramaratonach. Kiedy oglądałam zdjęcia z takich biegów, to zauważyłam, że czołowe zawodniczki mają na sobie taką odzież.Od jakiegoś czasu nosiłam się z zamiarem, żeby sama wypróbować jak to jest. W końcu my kobiety nie musimy zakładać spodenek, zwłaszcza szerokich i wyglądać w nich męsko. Niech panowie sobie w takich biegają. Kobiety przede wszystkim mają wyglądać… kobieco. Elegancja, szyk i wdzięk to podstawa. Wyniki sportowy oczywiście się liczy, ale jak mówi biegowe powiedzenie: ,,co się nie dobiega, to się dowygląda”.  🙂
sp7W końcu postanowiłam sama przekonać się jak to jest i dzięki polkasport mogłam wreszcie przetestować spódniczki zarówno na ultrabiegu o dystansie 70 km jak i na zawodach 10 kilometrowych, w dużym upale.
Jako, że każda kobieta lubi mieć wybór, więc od razu otrzymałam dwie spódniczki do testów. Wiadomo – jedna na start, druga na rozdanie nagród.  😉

Wygląd:
Pod spódniczką znajdują się legginsy, które są prawie takiej samej długości co spódniczka. Moje spódniczki są w dwóch kolorach: niebieska z czarnymi spodenkami i morelowa z szarym spodenkami. Mogę dopasować je do koszulki, w której wybieram się na trening lub zawody. Mają sportowy krój, ale jednocześnie podkreślają kształty, czyli są jednocześnie wygodne i eleganckie. Materiał jest lekki, elastyczny i oddychający. Bardzo ważne jest to, że mimo, iż spódniczka jest połączona z legginsami, nic się nie ściąga i nie ma dyskomfortu, że coś jest nie tak jak należy. Wszystko jest na właściwym miejscu i to niezależnie od tego czy się biegnie, stoi czy chodzi.  😉 sp11

Z boku uda w legginsach znajdują się podłużne kieszonki, które pomieszczą żele, klucze, pieniądze czy też  mp-3 kę. Mają gumeczki, żeby podczas ruchu nic nie wypadło.  W spódniczce też jest kieszonka z tyłu, na wysokości pasa, zapinana na suwak. Ja przeważnie chowam tam klucze i drobne pieniądze.

sp1

fot. Jakub Chmielewski

Materiał spódniczki i legginsów to poliester i elastan. Dla mnie jego grubość jest w sam raz: jest cienki, lekki, ale nie przezroczysty, poza tym szybko schnie. Wykończenie jest bardzo porządne, szwy się nie prują i nie obcierają skóry.

Spódniczki „polkasport” występują w czterech kolorach:  niebieski, grafitowy, morelowy i czarny, do wyboru z różnymi kolorami spodenek.

Użytkowanie:
– praktyczne kieszonki w spodenkach i spódniczce pozwalają pomieścić żele, klucze, czy pieniądze. Podczas biegu  łatwo się z nich wyjmuje np. żel. Wiadomo, że kieszonki mają swoją pojemność, nie włożymy w nich wiele rzeczy, jednak zmieszczą się na pewno 2-3 żele, mp3-kę, drobne klucze (w moim przypadku 3 sztuki), oraz kilka banknotów lub monet.
sp6

– podczas biegu zarówno długiego jak i krótkiego nic nie obciera, mimo, iż biegłam w czasie deszczu, materiał jest szybkoschnący.

– spódniczka dodaje kobiecości, a spodenki pewności, np. przy podchodzeniu w górę, nic się nie przesuwa, materiał się nie ciągnie.

Warto dodać, iż dla kobiety w tzw. trudne dni w takiej spódniczce ze spodenkami będzie się biegało bardziej komfortowo.

Spódniczkę warto dobrać tak, żeby była dopasowana. Wtedy najładniej wygląda i spełnia swoje zadanie. W pasie nie ma sznurka, ale podczas treningów nie zauważyłam, żeby to było potrzebne. Jest szeroki pas z materiału i w środku guma. Nic się nie zsuwa i nie spada, o ile spódniczka jest dobrze dopasowana.

sp4
Z tyłu spódniczki jest otwór na kabel od słuchawek – mp3-kę przyczepiamy lub wkładamy do kieszonki spodenek i kabelek puszczamy z tyłu spódniczki. Jest tam umieszczony metalowy nit, żeby otwór na kabelek nie rozciągał się i nie rwał podczas użytkowania.

sp9

 

 

 

 

 

 

 

 

Podczas biegu:
Na pierwszym treningu
w spódniczce czułam, że wszyscy na mnie patrzą, bo jeszcze rzadko się zdarzają na ulicach biegaczki w spódniczkach.
Biegło mi się komfortowo, spódniczka mimo, że jest luźna od bioder w dół, to nie „majtała” się, gdyż jest krótka. Podczas biegu widać, że pod nią są spodenki co, moim zdaniem dodaje jej uroku.

Bieg ultra – 70 km biegłam w spódniczce, było deszczowo i parno. Nie czułam żadnego dyskomfortu. Mimo deszczu spódniczka nie była ciężka od wilgoci, od razu schła w biegu.
Był to mój pierwszy start w spódniczce, zajęłam tam 2 miejsce wśród kobiet! Mogę powiedzieć więc, że się sprawdziła bez zarzutu.  😉

sp16

fot. Michał Rowiński

Ostatnio, podczas biegu na 10 km w bardzo dużym upale spódniczka również dała radę. O ile ktoś biega w upale w spodenkach do połowy uda, a nie w krótszych, nie odczuje różnicy między spodenkami, a spódniczką. Trzeba pamiętać jednak, że jest to dodatkowa warstwa materiału, z tym, że przewiewna. Po przekroczeniu mety, od razu wbiegłam do jeziora zdejmując tylko buty i koszulkę. W tej spódniczce nawet pływałam, była więc elementem stroju kąpielowego.  😉

sp8

sp3

fot. Jakub Chmielewski

Jeśli chodzi o różnicę między spodenkami, a spódniczką, to według mnie w spódniczce wygląda się bardziej kobieco, nogi są wysmuklone, sylwetka szczuplejsza i od razu samopoczucie lepsze! Wolę spódniczki!

Czyszczenie:
Pierze się ją dokładnie tak samo jak inne ubrania sportowe. Prałam ją wielokrotnie w pralce, nie skurczyła się, nie odkształciła, materiał nie płowieje. Schnie bardzo szybko.

 

 

Podsumowanie:
Czy warto kupić sobie taką spódniczkę? Tak! Jest wygodna, ładna, funkcjonalna i stylowa.

8

Jeśli chodzi o cenę, spódniczka jest tańsza niż podobne produkty marek zagranicznych. No i jej skład różni się przede wszystkim od innych, gdyż zawiera: 100% kobiecości, 100% wdzięku i 100% motywacji!  😉

sp12

fot. Silne Studio

Dziewczyny pamiętajcie: jedna spódniczka nie wystarczy, kobieta musi mieć wybór na każdą okazję!