Tagi

, , , , , ,

Buty Adidas Response TR Boost do testów otrzymałam od Sklepu Biegowego kilkanaście dni przed startem w ultramaratonie górskim w Krynicy. Zdążyłam jednak trochę pobiegać w tych butach, zanim wyruszyłam w nich na górskie ścieżki.
Wygląd
Szerokie, z wystającą podeszwą z tyłu, niezgrabne. Cholewka ma postać skarpetki, wzmocniona jest dodatkowymi pasami z mocnego materiału, wysoki zapiętek, traperowata, biała podeszwa. Kolor butów – jasnoszary. Jak dla mnie – zupełnie nie trafiony,  zwłaszcza, że przeznaczone są do biegania w terenie, a wiadomo jak jest na biegach krosowych lub górskich, gdzie bardzo często występuje błoto…  Nie oceniajmy jednak po wyglądzie, wszak pozory mylą… 😉

 

 

 

Komfort dla biegacza
To co na początku uważałam za wadę w wyglądzie, przekuwa się na komfort w używaniu:
– elastyczna cholewka w postaci skarpetki – sprawia, że but wkłada się łatwo, stopa wręcz się wślizguje we wnętrze buta, poza tym świetnie trzyma ją w ryzach, zapewnia komfort nawet wtedy, gdy stopa puchnie podczas długiego wysiłku,

– szeroki przód buta – poczułam to na dużym zmęczeniu, kiedy biegłam w górach, było gorąco, na ok. 40 kilometrze palce miały swobodę, nic mnie nie cisnęło, w związku z tym nie miałam po biegu żadnych pęcherzy i otarć,
– wysoki zapiętek – stopa miała stabilizację, jest to ważne zwłaszcza na nierównym terenie, gdzie łatwo można się potknąć.
    – podeszwa –  nienaturalnie wystaje poza but. Wygląda to trochę dziwnie, jednak sprawia, że but  stabilniej trzyma się na leśnych nierównościach. Jeśli już mówimy o podeszwie to koniecznie trzeba wspomnieć o piance boost. Dla mnie rewelacja! Na twardszych powierzchniach (a przecież takie również występują w biegach terenowych, jak i ultra górskich) świetnie się spisuje. Buty wówczas nabierają lekkości i odbijają się lekko od twardej nawierzchni.
Pod pianką, czyli na spodzie buta, znajduje się mocna guma marki Continental. Podoba mi się to, gdyż po pół roku biegania nie widzę oznak zdzierania się bieżnika.
Wnętrze buta jest przyjemne, dobrze trzyma ciepło. Użytkowanie
Przebiegłam w tych butach kilka biegów górskich, trenuję w nich cały czas i poza tym, że są średnio przybrudzone, nie widać jakichś wielkich oznak zniszczenia. Materiał jest mocny, nic się nie przeciera i nie odkleja.

Po biegu Górska Pętla w Brennej, marzec 2017 r.

Zabrałam je ze sobą wraz z kilkoma parami innych trailowych butów w Gorce, gdzie biegałam przy 20 stopniowym mrozie. Okazało się, że tylko w nich biegałam, gdyż były na tyle szerokie, żeby podczas mrozów palce miały swobodę i zbyt szybko nie marzły.

Biegałam w tych butach podczas Biegu 7 Dolin w Krynicy  oraz Górskiej Pętli w Brennej, gdzie w tym roku (2017) była ponoć najbardziej wymagająca trasa: lód, śnieg po kolana, błoto i woda. Na podejściach się nie ślizgały, na zbiegach dobrze trzymały stabilizację.
Po każdym biegu buty prałam, błoto schodzi bardzo łatwo, schną w szybkim tempie, nic się nie odkleiło, buty są cały czas w bardzo dobrym stanie. Zmienił się tylko ich kolor – są teraz  szarobure.

Obecnie przygotowuję się do Biegu Rzeźnika, trenuję w tych butach krosowe, długie wybiegania. Świetne są na codzienne treningi, jak i  śmiganie po lasach, polach, górach i łąkach. Lubię je, bo są wygodne, stabilne, przyczepne i inne niż wszystkie.

fot. Daniel Bednarski Fotografia