Tagi

, , , ,

Często zdarza nam się podróżować. Wyjeżdżamy na zawody, wczasy, do rodziny, czy też w podróż służbową. Nie ma nas wtedy w domu przez kilka lub nawet kilkanaście dni. Nie zawsze tam, gdzie jesteśmy mamy możliwość skorzystania ze sprzętu potrzebnego do ćwiczeń lub też masażu po bieganiu. Dobrym pomysłem jest więc zabranie go ze sobą. Oczywiście roller jest zbyt duży i może się nie zmieścić do walizki, czy torby, dlatego doskonałym rozwiązaniem jest skorzystanie z czegoś o niewielkich rozmiarach. Ostatnio mamy okazję testować Myofascia DoubleBall 16 cm marki Sissel. Są to po prostu złączone ze sobą dwie piłeczki do masażu.

Małe, a cieszy

Rzeczywiście nie zajmują zbyt dużo miejsca. Ich długość wynosi tylko 16 cm, więc spokojnie zmieszczą się nawet do niewielkiej torby, czy plecaka. My właśnie taki model wybraliśmy. Nie obciąża nam bagażu, bo piłeczki są lekkie i niewiele ważą. W sprzedaży marka Sissel oferuje DoubleBall w dwóch kolorach: czarnym i niebieskim (my taki mamy). Można też zaopatrzyć się w nieco większy model o całkowitej długości 24 cm.
Na zrosty i ból mięśni  

Biegacz długodystansowy, a zwłaszcza ultramaratończyk narażony jest na duże przeciążenia mięśni. Po ciężkich treningach są one spięte i obolałe. Jeśli nie stymulujemy ich regularnie, to po mikrourazach powstają zrosty. Potem pojawiają się dolegliwości i w konsekwencji może dojść do stanów zapalnych. Zaniedbanie masażu mięśni i powięzi może doprowadzić do kontuzji. Używając DoubleBall wykonujemy masaż punktowy. Czyli rozbijamy spięte mięśnie dokładnie w ognisku bólu. Nie jest to przyjemne, ale za to skuteczne. Piłeczki docierają w każdy zakamarek ciała. Po takiej sesji następny trening jest komfortowy. Dolegliwości znikają, ciało lepiej funkcjonuje, a mięśnie pracują wydajniej. Stosujemy taki masaż, bo wiemy, że jest on zbawienny dla naszego ciała.

Piłeczki świetnie też się sprawdzą przy masażu mięśni rąk i przegubów dłoni. Wystarczy tylko odpowiednio naciskać przetaczając je po wybranym fragmencie ciała.
Po każdym treningu  

Wiadomo, że po bieganiu człowiek jest zmęczony i najchętniej to nie robiłby już nic. Telewizorek, muzyka i pełny odlot. No więc nic nie stoi na przeszkodzie, żeby tak zrobić. My właśnie tak postępujemy i w ten sposób wykorzystujemy czas na regenerację… mięśniowo – powięziową.
DoubleBall świetnie się do tego nadaje. Można wtedy wykonać masaż całego ciała. Ważne jest to, że tym sprzętem marki Sissel możemy rozluźnić mięśnie, wpłynąć na ich lepsze ukrwienie. Właśnie piłeczkami doskonale zrobimy masaż głęboki. W ten sposób regeneracja jest efektywniejsza.
Materiał

Twarde rollery mocniej działają na mięśnie, a takie właśnie są DoubleBall. Ich kształt daje możliwość dotarcia do każdego zakamarku ciała, co więcej w sposób bezpieczny. Rolujemy nimi nogi, plecy, kark, ręce, czy pośladki. Szczególnie  sprawdzają się do masażu stóp po treningach plyometrii, ćwiczeniach siły eksplozywnej, zwłaszcza na schodkach oraz po zbieganiach ze stromych górek. DoubleBall jest wykonany z pianki, która przy zetknięciu ze skórą nie obciera i nie podrażnia jej. Materiał ten jest bardzo wytrzymały.
Potrzebny sprzęt

Kiedyś nasz fizjoterapeuta skonstruował specjalnie dla nas z dwóch piłeczek kauczukowych właśnie taki roller. Skleił je ,,tejpami”. Teraz już nie musimy sobie radzić w ten sposób, bo mamy DoubleBall.
Bardzo dobrze się sprawdza przynosząc nam ulgę w dolegliwościach po mocnych treningach. Nie zawsze mamy możliwość skorzystania z usług masażysty, więc takie samodzielne stymulowanie mięśni jest dla nas idealnym rozwiązaniem. Okrągły kształt zabezpiecza nasze kręgi przed uszkodzeniem przy mocnym nacisku.

Jeśli chcesz komfortowo czuć się na każdym kolejnym treningu, to warto korzystać systematycznie z SISSEL Myofascia DoubleBall 16 cm. My tak robimy!

Reklamy