Tagi

, , , ,

Startuję głównie w zawodach, których trasy prowadzą przez lasy, pola, góry, czyli są to po prostu przełaje. Nawierzchnia najczęściej pofałdowana, piaszczysta, trawiasta, błotnista i szutrowa. Jednak treningi wykonuję bardzo często po utwardzonym terenie. Korzystam nie tylko z asfaltowych szos, ale również stadionowej bieżni. Poza tym w tym roku postanowiłem znów wrócić na takie właśnie trasy i pobiec w kilku biegach masowych po asfalcie. Dlatego  z chęcią skorzystałem z propozycji przetestowania butów dedykowanych na tę nawierzchnię.  Nigdy wcześniej nie biegałem w obuwiu marki Altra i byłem ciekaw tego doświadczenia. Do testów otrzymałem najnowszy model tej marki, czyli Altra Torin KNIT 3.5.

Informacje ogólne
Cena detaliczna – 609 zł – 629,99 zł
Biomechanika: neutralny
Typ nawierzchni: asfalt, bieżnia stadionowa, nawierzchnia utwardzona
Przeznaczenie: na treningi oraz starty w zawodach
Testowany rozmiar: 45 eu
Waga testowanego buta: obydwa buty ważą 595 g, więc na każdy wychodzi po 297,5 g
Drop: zero
Specyfika

Altra Torin KNIT 3.5
mają jak inne buty tej marki zredukowaną różnicę wysokości pomiędzy piętą, a palcami stóp. Ten system nosi nazwę ZERO DROOP. Ich cechą charakterystyczną jest to, że mają być przeznaczone do biegania naturalnego, a jednocześnie z lekką amortyzacją.
Co więcej biegacz ma się czuć w nich wygodnie, a szeroka przednia część ma zapewniać palcom komfort i swobodę.
Pierwsze odczucia

Buty przede wszystkim wywołały uśmiech na mojej twarzy od razu po wzięciu ich do ręki. Po pierwsze dlatego, że są lekkie. I rzeczywiście podczas biegu nie odczuwałem ich wagi. Kolejny uśmiech to wygląd. Ciekawy byłem jak będzie mi się biegać w takich ,,kaczych płetwach”.
W trakcie treningu moja stopa czuła się swobodnie, bez uciskania. Na początku przy pierwszym biegu odczuwałem twardość podeszwy. Mam płaskostopie, więc nie dziwiło mnie to. Na kolejnym treningu z tymi butami, już tego nie odczułem. Było wygodnie i komfortowo.
Różne rodzaje treningu

Altra Torin KNIT 3.5  wypróbowałem na treningach szybkościowych, tempowych i długich wybieganiach. Chciałem jak najszybciej w nich pobiegać, więc kiedy je otrzymałem po założeniu na nogi nie ścisnąłem mocno sznurówek przy końcowych dziurkach. Tak poszedłem na pierwsze jednogodzinne rozbieganie. Po treningu bolały mnie palce długie u obu stóp. Było to spowodowane tym, że stopa miała po prostu zbyt dużo luzu. Moja wina! Po tym doświadczeniu  na każdy trening mocniej je wiązałem, tak żeby dobrze przylegały do stóp, jednocześnie bez nadmiernego ucisku. Wyszedłem na 1,5 godzinne spokojne wybieganie w takim samym tempie jak za pierwszym razem i po powrocie okazało się, ze żadnego bólu nie czuję. Tak więc problem wtedy był w tym, że miałem zbyt duży luz. Przez cały bieg czułem się komfortowo. Palce stóp miały dużą swobodę.
Mimo zerowego dropu i jak zapewnia producent lekkiej amortyzacji, jest ona jednak odczuwalna. To dzięki zastosowaniu systemu A-bound. Podczas przyspieszeń, tempówek i biegów interwałowych czuję, że noga bardzo dobrze odbija się od nawierzchni. Jest dynamicznie i szybko. Przez okres testów na trening zakładałem też inne buty dla porównania. Kiedy wracałem do modelu Altra Torin KNIT 3.5, to czułem że będzie szybko oraz dynamicznie i tak rzeczywiście było. Zdecydowanie wypadały korzystniej od tej drugiej pary innego modelu i producenta.
W butach Altra Torin KNIT 3.5 biegałem na nawierzchni asfaltowej, parkowej ścieżce i betonowym placyku.
Dynamika biegu

Tak się złożyło, że testy Altra Torin KNIT 3.5 przypadły na czas, gdy przeszedłem na wyższy poziom tempowy. Podczas treningu stopa bardzo dobrze odbijała się od nawierzchni. Zakładane tempo utrzymywałem bez najmniejszych problemów i miałem wrażenie jakby buty mi w tym pomagały. To było świetne uczucie. Za każdym razem podczas treningu mam wrażenie, jakby model Altra Torin KNIT 3.5 współpracował ze mną. Przy przyspieszeniach bardzo dobrze się w nich biegnie. Są dynamiczne.
Na śliskiej powierzchni też dają radę. Gdy biegłem po mokrym asfalcie nie miałem problemu z utrzymaniem stabilizacji. Oczywiście na śniegu wpadałem w lekki poślizg, ale te buty nie są od tego, żeby biegać w nich po zmrożonych i zaśnieżonych trasach, więc w tym kontekście nie mogą być oceniane.
Detale

– Sznurówki są dłuższe niż w innych butach jakie do tej pory miałem. Dla mnie to dobrze, bo mogę swobodnie je zawiązać na dwa razy. Zawsze tak robię, żeby się nie rozwiązały podczas biegu, co już w innych nie raz mi się zdarzało.
– Gruba podeszwa piankowa (28 mm) zapewnia bardzo dobrą ochronę dla stopy. Czasami zdarzało mi się przebiec jakiś krótki fragment po kamieniach i nie czułem żadnej niewygody, czy też bólu przy ucisku kamieni na stopę.
– Na zewnątrz buta w okolicy pięty znajduje się taśma w kształcie pętelki. Dzięki niej zakładanie Altra Torin KNIT 3.5 jest wygodniejsze i odbywa się bez problemów.
– Biegałem podczas mrozu przy -7 st. C, jak i przy +7 st. C. Przy ujemnej temperaturze nie czułem, że marznę, a przy dodatniej, żeby noga nadmiernie się pociła. Materiał bardzo dobrze odprowadza wilgoć, co daje duży komfort.
Moje odczucia

Moim zdaniem są to buty, które nie tylko sprawdzą się podczas treningów tempowych po twardych nawierzchniach, ale również na zawodach.
W trakcie biegu czuć, że but ,,próbuje” zmienić coś w mojej technice biegu. Gdy chcę lądować na śródstopiu, to mam wrażenie jakby Altra Torin KNIT 3.5 mi to ułatwiał.
Podczas biegu czuję się komfortowo. To tak jakby but dopasowywał się do mojej stopy i jej specyfiki. Prawdopodobnie dzięki technologii FootPod zastosowanej przy produkcji.
Dynamika buta powoduje, że podczas biegu oszczędzamy energię, a dzięki temu dłużej można utrzymać zakładane tempo. Trening staje się po prostu efektywniejszy.
Producent w opisie butów podaje, że technologia ZERO DROP zapewnia biegaczowi ochronę  przed kontuzjami i przeciążeniami. Po treningach nie czułem, żeby moje stopy oraz mięśnie  zaangażowane w pracę były bardziej zmęczone niż zwykle. Jestem też zadowolony, że dzięki temu obuwiu mam okazję zapoznać się z reklamowanym na wielu profilach i stronach Internetowych, bieganiem minimalistycznym.
Buty bardzo dobrze schną w środku. Materiał właściwie odprowadza wilgoć na zewnątrz. Wewnątrz buta jest sucho, nie czułem chłodu, nawet przy minusowych temperaturach.
Dla kogo jest Altra Torin KNIT 3.5?

Użytkując ten model czuję, że moje stopy mają dużo swobody dzięki FOOT SHAPE, czyli szerokiemu przodowi butów. To dobre rozwiązanie dla osób, które narzekają na obolałe palce oraz pojawiające się na nich odparzenia i opuchliznę np. po długim biegu. Schodzące paznokcie to przecież zmora wielu biegaczy.
Dzięki zastosowaniu ZERO DROOP powraca się do biegania naturalnego i przetaczania stopy ze śródstopia na pietę. Tak więc buty mogą być przyczynkiem do poprawy techniki, czy przynajmniej możliwości zmian w biomechanice biegu. Jeżeli nawet praca buta wywoła odczucia zmęczonych mięśni łydki, to w sumie pozytywne, bo dzięki temu będą one wzmacniane. To może uchronić przed dolegliwościami i kontuzjami. Po kilku treningach mięsnie się wzmocnią, a nogi przyzwyczają.
Altra Torin KNIT 3.5 wydaje się świetnym rozwiązaniem dla osób, które lubią biegać po twardych nawierzchniach. Bardzo dobrze nadają się na długie wybieganie, bo zapewniają komfort podczas przemierzania wielu kilometrów, ale również sprawdzą się w szybkim treningu tempowym.
To przede wszystkim but bardzo wygodny, w którym stopa czuje się swobodnie. Mimo swojej ceny wart jest polecenia, bo nasze samopoczucie i komfort podczas przemierzania wielu kilometrów jest kwestią bardzo istotną, jeśli nie najważniejszą.