Tagi

, , , ,

aW sumie to nie miałem wcześniej ocieplanej bluzy do biegania. Biegam w wiatrówce lub ciepłej kurtce z kapturem na zimowy, mroźny czas. Od pewnego czasu lubię kolorowe ciuchy. W czarnym to tak jakoś człowiek jest niewidoczny, zlewa się z tłumem lub otoczeniem. W barwnej odzieży jest po prostu weselej, no i jakoś tak pozytywniej. Tak więc z pewną taką nieśmiałością i rezerwą spojrzałem na bluzę od Nessi, w której dominuje kolor czarny. Jednak nie jest tak całkowicie jednostajnie, gdyż rękawy są kolorowe oraz pas z tyłu pleców na obręczy barkowej. Delikatne odcienie niebieskiego i jego pochodne ubarwiają bluzę sprawiając, że jest bardziej wesoła i w moim stylu.

Męska bluza

Moja bluza ma rozmiar M. Po włożeniu bardzo dobrze dopasowuje się do ciała, ale nie opina  i nie krępuje ruchów podczas biegu i wykonywania ćwiczeń na rozgrzewce. Czuję się w niej wygodnie, niezależnie czy podwijam ją sobie gdy ściągacz jest na biodrach, czy też obniżam stan, aż na pośladki. Nie przylega ściśle do ciała. Spokojnie można ubrać pod spód nawet kilka warstw odzieży, a i tak czuję się swobodnie. Po ściągnięciu stanu maksymalnie do dołu, świetnie dopasowuje się do ciała. Ważną kwestią jest męski krój. Bluza podkreśla figurę biegacza, gdyż bardzo dobrze przylega do ciała. I właśnie to mi się w niej od razu spodobało. No i muszę dbać, by nie przytyć, bo każdy dodatkowy kilogram będzie w niej widać. Tak więc jej dodatkową zaletą jest motywacja do dbania o figurę :-).

Materiał

Bluza jest miękka i miła w dotyku. Jeśli tkanina dotyka ciała, to nie podrażnia i nie obciera. Szwy są tak wykonane, że po nawet długich, czy szybkich biegach nie miałem do tej pory żadnych obtarć od nich na ciele.

bZ przodu u góry po lewej stronie znajduje się element odblaskowy.

Kieszonki

Po obu bokach znajdują się kieszonki. Obydwie są zamykane na zamek błyskawiczny. Ta z prawej jest bardziej wysunięta ku przodowi i pojemniejsza od tej drugiej. Trzymam tam najczęściej gaz pieprzowy. Mój telefon też się tam mieści razem z kluczami. Łatwo można do niej sięgnąć nawet podczas biegu bez zatrzymywania się. Kieszonka z drugiej strony jest nieco mniejsza i położona na boku bluzy. Najczęściej wkładam tam rękawiczki i takie przedmioty, po które nie muszę często sięgać. Obydwie kieszonki są pojemne i świetnie sprawdzają się podczas długiego wybiegania.
c d

Z muzyką

W prawej kieszonce od zewnątrz znajduje się niewielki otwór przez który możemy przeprowadzić kabel do słuchawek. Dzięki temu, te osoby które lubią biegać z odtwarzaczem muzyki będą mogły słuchać swoich ulubionych utworów. Ja akurat z tego nie korzystam, bo wolę wsłuchiwać się w odgłosy natury, ale kto wie. Może kiedyś… W każdym razie bluza daje taką możliwość.

Na jaką pogodę?

Odkąd stała się moją własnością, czyli jesienią, praktycznie ubieram ją na każdy trening. Podczas cieplejszych dni pod spód zakładam tylko bieliznę. Nawet gdy jest chłodniej, to nie ubieram wielu warstw. Już po wyjściu na dwór nawet przy minusowej temperaturze nie odczuwam dużego chłodu. Często też tak bywało, że pod spód założyłem zbyt dużo warstw, a potem ,,grzałem” się podczas biegu. To oznacza, że bluza sama w sobie daje sporo ciepła.
eMateriał bluzy w większości wykonany jest z ocieplanej kraty. To tzw. Cubic Guard. Z zewnątrz ma chronić przed chłodem oraz wiatrem. Materiał jest termoizolacyjny, którego zadaniem jest odprowadzanie potu na zewnątrz. Rzeczywiście podczas treningów, gdy daję sobie ostro w kość i pocę się mocno, to później bluza nie jest bardzo mokra. Dość szybko schnie, więc nawet podczas postoju, czy zmiany tempa biegu wychłodzenie organizmu nie jest dużym problemem.

Bluza dobrze ogrzewa ciało. Nie czuję powiewów, ani zimna. Elementy kolorowe na rękawach i na plecach są wykonane z nieprzemakalnego materiału. Jeśli jest bardzo duży wiatr, to zakładam na nią lekką wiatrówkę.

Ściągacz

Jeśli jest bardzo mroźno, to stan bluzy można naciągnąć nisko, przez co osłaniamy pośladki, nerki, lędźwie. Ściągacz z silikonowym wykończeniem pod spodem skutecznie chroni przed dostaniem się zimna do wewnątrz. Bluza się nie zsuwa, a ma to znaczenie zwłaszcza przy wykonywaniu skłonów i ćwiczeń rozgrzewkowych. Ja biegam najczęściej z podciągniętym stanem, ale zdarzało mi się go ściągać ku dołowi i rzeczywiście trzyma się dobrze, nie krępuje jednak przy tym ruchów i nie obciska zbyt mocno. Ściągacz jest bardzo dobrym rozwiązaniem podczas harców na śniegu, bo po prostu nie pozwoli, żeby biały puch dostał się do środka, gdy przydarzy nam się upadek lub wywrotka albo koziołkowanie :-).
i j

Zimowa wyprawa w góry

Bluza świetnie nadaje się nawet podczas biegania przy bardzo niskich temperaturach. Trenowałem w niej przy -22, a nawet -30 stopniach w górach. Założyłem na nią tylko lekką wiatrówkę i spokojnie dawała radę. Barki, plecy i pośladki to były miejsca o które podczas tej górskiej wyprawy najmniej się martwiłem. Nie czułem po prostu zimna. Bardzo dobrze też sprawdził się opisany już wyżej długi stan ze ściągaczem. Przede wszystkim było mi ciepło w okolicach nerek oraz lędźwi. Ściągacz tak dobrze trzymał cała odzież, że nie miał prawa pod spód dostać się śnieg, mimo że nie raz przewracałem się na śniegu zwłaszcza biegnąc z górki. I to jest duża zaleta. Ściągacz świetnie trzyma odzież znajdującą się pod spodem i nie trzeba się poprawiać i wkładać jej z powrotem.
gf h

Kołnierz

Kołnierz to po prostu stójka. Sprawdziłem, że bardzo dobrze chroni szyję i kark przed zimnem. Z przodu znajduje się zamek błyskawiczny, więc nie ma problemu, jeśli chcemy założyć dodatkowo chustkę, czy szalik, w każdej chwili możemy go tam bez problemu włożyć i poprawić. Gdy jest ciepło rozpinamy kołnierz i możemy nieco się ochłodzić.
k l

Mankiety      

Przy zakończeniu rękawów znajdują się przedłużone mankiety z otworem na kciuk. Zawsze z nich korzystam. Ogrzewają mi wierzch dłoni. Moją ,,urodą” jest to, że palce i dłonie marzną mi najszybciej. Dlatego mankiety chronią je od zimna, a jeśli już się rozgrzeję, to mogę je zdjąć. Mankiety w bluzie to bardzo dobry pomysł. Uważam, że lepiej jeśli mogę z takiego rozwiązania skorzystać, niż gdyby tego nie było.

Czyszczenie

Wystarczy, że bluzę tylko zewnętrznie oczyszczam np. z błota, a gdy przeschnie dobrze się prezentuje. Po praniu nie kurczy się, a materiał szybko schnie.

Moja subiektywna ocena bluzy Black Net Pro Marki Nessi

* Wreszcie mam bluzę, która dobrze się prezentuje wizualnie, a ja w niej :-).

* Dzięki ściągaczowi nie marszczy się na brzuchu i można zaprezentować światu swoją figurę i np. płaski brzuch :-).

* Dzięki wzorzystym elementom nie jest bezbarwna, jednolita i smutna, dodatkowo ma swój charakter.
m* Zabieram ją praktycznie na każde bieganie. Obojętnie, czy trenuję jakość, czy też wybieram się na wycieczkę biegową. Tak mi podpasywała, że poszedłem w niej nawet do pracy i zakupy.

* Jeśli jest bardzo zimno lub wietrznie, to nie zakładam pod spód wielu warstw odzieży tylko bieliznę, potem bluzę, a na to wszystko lekką kurtkę i… daje radę. Jest mi ciepło podczas biegu. Czasami, gdy zbyt dużo warstw założyłem, to później żałowałem tego, bo po prostu się przegrzewałem.

* Bluza świetnie chroni newralgiczne miejsca na ciele: kark i szyję (kołnierz – stójka), dłonie (przedłużone mankiety), pośladki i nerki (stan ze ściągaczem).

* Dość szybko wysycha, a jeśli nie jest zbyt mocno przepocona to nie muszę jej prać.
o